Na pierwszym semestrze pierwszego roku
studiów na SGGW miałam przedmiot o nazwie Biologia ewolucyjna. Żeby
wystawić nam końcową ocenę profesor prowadzący poprosił nas, abyśmy
napisali referaty o ewolucji jakiejś rośliny lub zwierzęcia. Prosił
jednak, aby nie były to pieski ani kotki, ponieważ zdecydowanie za wiele
razy już o tym czytał referaty i definitywnie ma już dosyć. ;P
Na początku pomyślałam, że mój referat będzie o sowach z racji mojego uwielbienia ich, jednak brak jakichkolwiek informacji na ten temat zmusił mnie do szukania innego podmiotu referatu. Długo się nad nim głowiłam, jednak dosłownie na zajęciach dostałam olśnienia i postanowiłam napisać o
Na początku pomyślałam, że mój referat będzie o sowach z racji mojego uwielbienia ich, jednak brak jakichkolwiek informacji na ten temat zmusił mnie do szukania innego podmiotu referatu. Długo się nad nim głowiłam, jednak dosłownie na zajęciach dostałam olśnienia i postanowiłam napisać o